Gyda Arnardottir

Święta egzekutorka.

Description:

Gyda Arnardottir wygląda jak posąg wykuty w bryle lodu. Niezwykle jasna, chłodna cera bez śladów rumieńców, bardzo jasne, zimne oczy w niebiesko-zielonym odcieniu, jasnoróżowe usta. Włosy ma długie, platynowe, bardzo gęste, lekko falujące. Od spodu i po bokach zaplecione w warkocze. Jeden z warkoczy zawsze opleciony ma brunatno-czerwoną wstążką, która wygląda jakby krew zakrzepła na włosach. Sylwetka kobiety jest idealnie proporcjonalna i nic w jej wyglądzie nie umyka spojrzeniu, ale również nic nie rzuca się w oczy. Widać, że jest świadoma własnej urody i zdaje sobie sprawę ze swojej kobiecości, gdyż nawet zbroję wyprofilowaną ma tak by podkreślić fizyczne atuty. Ponadto dół zbroi ukrywa pod dłuższą z tyłu a nieco krótszą z przodu suknią, co niewątpliwie wyróżnią ja spośród większości wojowników i nikt nie ma wątpliwości, że ma do czynienia z kobietą. Aby nadać swej jasnej i chłodnej fizjonomii większego wyrazu bardzo mocno podkreśla oczy makijażem. Kiedy jednak przyjrzeć się bliżej widać, że są to bardzo drobne wzorki tatuażu, który jedynie udaje makijaż.

Bio:

Gyda córka Arnara pochodzi z mroźnej krainy gdzieś spoza Faerunu. Gdy jej matka jeszcze nawet nie była w ciąży została przywołana przez wioskowego wróżbitę, który powiedział, że „urodzi [ona] córkę z woli „zapomnianego Boga”, która dorośnie, lecz nigdy się nie zestarzeje, która zawsze będzie widząca i wiedząca co słuszne.” Istotnie za jakiś czas pojawiła się na świecie maleńka dziewczynka, której z powodu bardzo niepospolitej urody nadano bardzo pospolite imię Gyda. Spośród innych dzieci Gydę oprócz urody wyróżniała niezwykła dojrzałość emocjonalna. Nigdy nie wchodziła z nikim w konflikty, gdyż jej osobisty urok i empatia sprawiały, że prawie zawsze potrafiła przekonać innych do swojego zdania. Wyróżniały ją także wyostrzone zmysły, a siłą dorównywała wprawionym w bojach mężczyznom. Miała tylko jedną wadę – nie chciała wyjść za mąż, choć na pewno nie można powiedzieć by była jakoś specjalnie cnotliwa. Pewnego dnia we wsi zjawiła się ognistowłosa, podstarzała kobieta o niemiłym wyrazie twarzy. Weszła nieproszona do domu Arnara, wyciągnęła rękę do Gydy i powiedziała: już CZAS dziecko Zurwana, Stary Strażnik cię wzywa. Zdaje się, że nikt poza Gydą tego nie zrozumiał, gdyż pomimo, iż kobieta się nie przedstawiła Gyda chwyciła ją za rękę i powiedziała: zawsze z tobą i dla ciebie Val. I odtąd nikt już jej nigdy więcej nie widział we wsi.

Gyda Arnardottir

"Powrót" iwonabanaszkiewicz1980