"Powrót"

Pamiętnik Valerii

Wpis 1

Hmmm, zdaje się, że przybyłam we właściwe miejsce i czas. Świat jest… dość osobliwy. Ludzie, krasnoludy, diablęcia żyją tu obok siebie (i ze sobą) w wielkiej harmonii. Zatracili widać swą naturalną więź gatunkową – co może wkrótce przyczynić się do ogromnych kłopotów. Czy po to tu właśnie jestem? By do tego nie dopuścić? Nie wiem. Podczas podróży coś chyba poszło nie tak, gdyż straciłam część pamięci i jedynie miewam jakieś niejasne przeczucia, że uczestniczę w czymś na prawdę ważnym. Moc naszego Pana Starego Strażnika sprawiła, że istoty, którym udzieliłam pomocy doznały wizji najbliższej przyszłości. To chyba znak, że wybrałam właściwe osoby. Będę zatem trzymać się blisko nich i w miarę swoich możliwości pomagać. O ile złapię z nimi kontakt, bo jak narazie jest dziwnie. Boję się odzywać. Po pierwsze by się z niczym nie wygadać (nie wiem czy mogę im zaufać na tyle by powiedzieć im o Starym Strażniku), a po drugie by ich nie urazić. Wydaje mi, że czegoś uczyłam się o tym świecie, gdyż strzępy wspomnień powracają do mnie, ale jest to ułamek tego co powinnam wiedzieć. Na przykład zauważyłam, że brzydzi ich coś tak naturalnego jak nagie ciało, a ciało dostałam po prostu booooskie i zamierzam z niego korzystać! Jednak pomimo mojego piękna oni odwracali wzrok jak od ropiejącego orka i chyba wciąż mają mi za złe to, że naraziłam ich na swój naturalny widok, gdyż łysy człowiek patrzy na mnie z jakimś takim dziwnym grymasem na twarzy, pół diablę chowa się gdzieś po kątach i mam wrażenie, że chce mnie zabić (widać krew przodków się w nim odzywa), a łowca… ten akurat – pomimo, że chce okradać umarłych – jest chyba w miarę normalny. Kolejna dziwną rzeczą jaką zauważyłam jest ich stosunek do zwierząt. O ile u nas na spacer chadza się z psami to tu na smyczy prowadząja…. kury. A robią to…. psy! Widocznie tutaj psy są o wiele wyżej w hierarchii niż w moim świecie. No ale cóż, co kraj to obyczaj.
Jednakże najbardziej niepokojącą rzeczą jest dla mnie to, za zapomniałam większość swojej magii, bo nie chcę nawet brać pod uwagę tego, że mój Pan pozbawił mnie moim mocy. Będę zatem gorąco modlić się o to by ponownie obdarzył mnie swoim zaufaniem, bym mogła tu i wszędzie indziej zadbać o równowagę jakiej pragnie.

Comments

SnakeLC

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.